Słona dieta sprawia, że odczuwamy większy głód?

Dodaj do ulubionych

Słona dieta sprawia, że odczuwamy większy głód?

Najnowsze badanie pokazuje, że słone potrawy zmniejszają odczuwane pragnienie jednocześnie zwiększając chęć spożycia pokarmu. Dowiedziono także, że ich przetworzenie wymaga spożytkowania dodatkowych zapasów energii.  

Zapewne wszyscy w którymś momencie swojego życia spotkaliśmy się ze stwierdzeniem, że konsumpcja słonych potraw sprawia, iż bardziej chce nam się pić. Okazuje się jednakże, że przeświadczenie to nie jest słuszne. W ramach badania przeprowadzonego podczas symulowanej wyprawy na Marsa, międzynarodowa grupa naukowców odkryła, że ma miejsce sytuacja odwrotna – w organizmach „kosmonautów”, którzy konsumowali więcej słonych posiłków woda utrzymywała się dłużej, nie czuli oni nadmiernego pragnienia, a dodatkowo – zgłaszali potrzebę dostarczenia z pożywieniem dodatkowej energii.  

Z niewiadomych przyczyn, do tej pory jeszcze nigdy nie przeprowadzono długoterminowych eksperymentów, których celem byłoby ustalenie korelacji pomiędzy ilością soli w ludzkiej diecie a zapotrzebowaniem na płyny. Naukowcy ustalili, że zwiększenie porcji przyjmowanej słonej substancji powoduje wytwarzanie przez organizm większej ilości moczu – założono jednakże, że są to wydalane napoje. Teza ta podważona została jednakże przez ekspertów z Niemieckiego Centrum Aeronautyki (DLR), Centrum ds. Medycyny Molekularnej im. Maksa Delbrücka (MDC), Uniwersytetu Vanderbilt oraz współpracujących z nimi badaczy z całego świata. Udało im się bowiem wykorzystać symulowaną misję na Marsa do sprawdzenia słuszności sformułowanych hipotez. Swoje obserwacje opublikowani oni w najnowszym wydaniu magazynu Journal of Clinical Investigation.

Co jednakże sól ma wspólnego z Marsem? W teorii niezbyt wiele, jednakże faktem jest, że podczas długiej podróży kosmicznej właściwe dawkowanie każdej kropli wody może być niezwykle istotne. Korelacja pomiędzy konsumpcją soli dostarczanej wraz z pożywieniem a spożywaniem napojów pozwala obliczyć dokładną ilość płynów jaką należy dostarczyć astronaucie, aby nie umarł on z powodu odwodnienia tylko dlatego, że gustował w słonych potrawach. Niezwykle ważne w symulacji było także to, że każdy aspekt przyjmowanej diety, ilość spożywanej wody oraz porcje konsumowanej soli można było odpowiednio zmierzyć i zbadać.  

Za nadzór nad eksperymentami odpowiadała Natalia Rakowa (lekarz, doktor medycyny) z Centrum MDC oraz współpracujący z nią naukowcy. Badaniem objęto dwie grupy 10 mężczyzn, którzy to przebywali w specjalnie przygotowanej atrapie statku kosmicznego podczas symulowanego lotu na Marsa. Pierwszą z grup poddawano analizie przez 105 dni natomiast drugą – przez 205. Dieta respondentów była niemalże identyczna, różniła się jedynie ilością soli przyjmowanej wraz z pożywieniem.  

Uzyskane wyniki potwierdziły, że przyjmowanie większych ilości soli prowadziło do podwyższonego jej stężenia w moczu – rezultat ten był zgodny z oczekiwaniami naukowców. Nie dokonano również jakiegokolwiek szokującego odkrycia odnośnie powiązania pomiędzy ilością przyjmowanej soli a ogólną objętością wydalanego moczu. Zaskoczeniem okazało się jednak, że słona dieta sprawiała, iż respondenci pili mniej. Powodowała ona bowiem, że większe ilości płynów zatrzymywane były w nerkach.  

Przed ukazaniem się wyników eksperymentu, naukowcy uważali, że naładowane jony sodowe oraz chlorkowe zawarte w soli wchodzą w reakcję z molekułami wody, zwiększając ilość obydwu składników w wydalanym moczu. Otrzymane rezultaty pokazały jednakże, że sól pozostawała w moczu, natomiast woda zatrzymywana była w nerkach lub też krążyła w organizmie. Odkrycie to zaskoczyło profesora Jensa Titze, doktora medycyny z Uniwersytetu Erlangen i Centrum Medycznego Vanderbilt. "Jakaż to alternatywna siła sprawić może, że woda nie jest usuwana z organizmu?"  zapytywał Titze.

Eksperymenty na myszach wykazały, że za opisany stan rzeczy odpowiadać może mocznik. Substancja ta formuje się w mięśniach oraz wątrobie, pozwalając na usunięcie nadmiaru azotu. U myszy mocznik gromadzi się w nerkach, gdzie przeciwdziała zachodzeniu reakcji chemicznych pomiędzy wodą, sodem oraz chlorem. Synteza moczu wymaga jednakże znacznych ilości energii, co wyjaśniałoby dlaczego myszy, wobec których zastosowano bardziej słoną dietę legitymowały się zwiększonym apetytem. Sytuacja identyczna miała miejsce u badanych „kosmonautów”.

Projekt stanowił krytyczną analizę poglądów świata naukowego na funkcję, jaką pełni mocznik w naszym ciele. "Wbrew powszechnej opinii, nie jest to wyłącznie produkt przemiany materii" stwierdził profesor Friedrich C. Luft, lekarz medycyny zatrudniony w Centrum MDC. "Okazuje się on być niezwykle istotnym osmolitem – związkiem, który łączy się z wodą pomagając w jej transporcie. Jego zadaniem jest utrzymywanie wody w organizmie w momencie, gdy pozbywa się on nadmiaru soli. Jak widać, nasze ciało wykształciło skuteczny sposób zatrzymywania płynów, które mogłyby w przeciwnym wypadku zostać usunięte wraz z solą."

Uzyskane rezultaty podważają sposób postrzegania gospodarki wodnej organizmu. Naukowcy podkreślają, że ludzki organizm funkcjonuje podobnie niezależnie od tego czy odbywa właśnie misję na Marsa czy też nie. "Zaobserwowane zjawisko jest skutkiem zwiększonej aktywności wątroby, mięśni oraz nerek" stwierdził Jens Titze.

 

"Mimo, iż analizie nie poddano dodatkowo ciśnienia krwi oraz innych aspektów funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego, oczywistym jest że mają one wpływ na gospodarkę wodną oraz przetwarzanie przez organizm energii."

 

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑