Czy mikroby kontrolują nasz nastrój?Cała prawda o mikrobach!

Dodaj do ulubionych

Czy mikroby mogą mieć wpływ na nasz nastrój?  

Nasze jelito grube jest domem niezwykle skomplikowanego ekosystemu bakteryjnego określanego także mianem mikrobiomu – składa się na niego ponad 1000 różnych szczepów bakteryjnych. Większość z nich zasiedla nasz organizm zaraz po urodzeniu, jednakże istnieją naukowe dowody ich przenikania do wnętrza ciała dziecka jeszcze w okresie prenatalnym. Co ciekawe, najnowsze badania nad bakteriami jelitowymi mogą całkowicie postawić na głowie sposób, w jaki postrzegamy takie jednostki chorobowe jak niepokój, depresję oraz zaburzenia behawioralne.  

Gdyby przybysze z innej planety poddali mieszkańców Ziemi dokładnej analizie, zapewne wzięliby oni nas za nosicieli bakterii, żyjących wyłącznie po to, aby dostarczać pożywienie milionom mikroorganizmów oraz ułatwiać im przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Nasze ciało zawiera dziesięć razy więcej bakterii niż komórek. Szacuje się, że w DNA wszystkich bakterii znajduje się 3,3 miliona genów, co jest wartością o 160 razy większą od liczby genów ludzkich. W naszych jelitach bytuje około kilograma mikroorganizmów, które to ułatwiają przetwarzanie i trawienie pokarmów, produkcję witamin oraz ochronę ciała przed chorobami.  

Powyższe informacje to jednak wiedza typowo książkowa, natomiast wyniki najnowszych badań pozwalają na identyfikację niespodziewanych do tej pory ról, jakie spełniają w naszym ciele niewielkie organizmy. Naukowcy przedstawili przekonujące dowody pokazujące, iż to właśnie one mogą nas chronić przed zapaleniami, otyłością, czy też cukrzycą. Mimo, że może brzmieć to niewiarygodnie, bakterie mogą także mieć pośredni wpływ na nasz nastrój i zachowanie.  
Mikrobiomowi poświęca się coraz więcej miejsca w publikacjach naukowych. W maju bieżącego roku, rząd Stanów Zjednoczonych zainicjował Krajowy Program Mikrobiomowy, na który przeznaczono ponad pół miliarda dolarów. Unia Europejska dotuje z kolei ponad 300 projektów związanych bezpośrednio z badaniami nad mikroskopijnym ekosystemem bakteryjnym.   
Yolanda Sanz, badaczka z Instytutu Chemii Rolniczej oraz Technologii Żywności (IATA) Hiszpańskiej Krajowej Rady Badawczej w Walencji odpowiada za koordynację projektu MyNewGut, największego unijnego konsorcjum zrzeszającego 30 partnerów z 15 krajów. Zapytaliśmy ją o efekty prowadzonych badań oraz odkryte już relacje występujące pomiędzy mikrobiomem a ludzkim mózgiem.
 
 Co składa się na naszą florę bakteryjną oraz jak zmienia się ona na przestrzeni czasu?
Nasze jelito grube przechowuje w sobie złożony ekosystem bakteryjny nazywany także mikrobiomem – składa się on z ponad 1000 różnych szczepów bakteryjnych. Większość z nich zasiedla nasz organizm zaraz po urodzeniu, jednakże istnieją dowody ich przenikania do ciała dziecka jeszcze w okresie prenatalnym.
Przez pierwsze 2-3 lata życia, mikrobiom jest bardzo niestabilny a jego kompozycja – wysoce zmienna. Okres ten zbiega się z czasem intensywnego formowania się układu odpornościowego. Na rzeczonym etapie mikrobiom kształtuje przede wszystkim diety, a jego kompozycja zależy między innymi od tego czy dziecko karmione jest piersią czy też z butelki.  
Po zmianie przyzwyczajeń żywieniowych na typowe dla osobników dorosłych, kompozycja mikrobiomu jelitowego ulega stabilizacji, kształtuje się określony profil bakteryjny. Pozostaje on niemalże niezmieniony aż do późnej starości, kiedy to dieta na powrót staje się mniej zróżnicowana i bardziej nieprzewidywana. W pewnym sensie zmiany w specyfice mikrobiomu przypominają nasz własny rozwój i powolne starzenie.  

Czy posiadamy swoistą tożsamość bakteryjną, która to określałaby nas do podobnego stopnia jak odciski palców?

Tak, u każdej osoby specyficzne są proporcje występowania poszczególnych szczepów bakteryjnych zamieszkujących jelita. Uważa się, że ponad ¼ całego mikrobiomu jest charakterystyczna dla nosiciela, jednakże naukowcom nie udało się dokonać dokładnych obliczeń. Eksperci wiedzą jednak, że genom ma istotny wpływ na florę bakteryjną. Nie są oni w stanie określić przyczyny tej zależności, jednakże dowiedli, iż pewna część cech mikrobiomu związana jest z ludzkim DNA.
Co stanie się, gdy dana osoba radykalnie zmodyfikuje swoją dietę? Czy po przejściu na weganizm nasza tożsamość bakteryjna uległaby zmianie?  
Badania wskazują, że jeżeli dramatycznie zmienimy swoje przyzwyczajenia żywieniowe, przykładowo poprzez zmianę proporcji dostarczanego błonnika, białka, tłuszczu i im podobnych składników, zmiany w mikrobiomie zachodzić będą w bardzo szybkim tempie. Około 30 do 40 szczepów bakteryjnych w bardzo krótkim okresie czasu zmieni swoją liczebność. Można więc powiedzieć, że do momentu powrotu do wcześniejszej diety, zauważalnie zmodyfikujemy swój profil bakteryjny.  
Wpływ na zmianę specyfiki mikrobiomu mogą mieć także zażywane leki. Większość badań wskazuje na szkodliwość antybiotyków, jednakże również specyfiki przeciwzapalne oraz inne środki medyczne mogą mieć zarówno pośredni jak i bezpośredni wpływ na bakterie zamieszkujące nasze jelita.  
Jak przedstawiają się powiązania pomiędzy mikrobiomem, mózgiem i nastrojem?  
Naukowcy gromadzą coraz więcej danych dowodzących, że występuje powiązanie pomiędzy mikroorganizmami bytującymi w jelitach a ludzkim mózgiem. Wskazuje to, że bakterie mogą mieć wpływ na nasz umysł…i odwrotnie.  
Badacze z Kanady odkryli, że myszy wyjątkowo nieśmiałe stawały się bardziej aktywne i ciekawskie po transplantacji mikrobiomu od żywiołowych zwierząt tej samej rasy. Wiemy, iż niektóre szczepy bakterii jelitowych wytwarzają substancje chemiczne wpływające na nasz układ nerwowy. Neurotransmitery i metabolity to tylko dwa z wielu ich rodzajów. Ekspertom nie udało się jeszcze określić dokładnych mechanizmów ich działania, jednakże jasnym jest, iż bakterie jelitowe mogą zmieniać zarówno nasz nastrój jak i sposób zachowania.  
 

Czy u ludzi sytuacja przedstawiała się podobnie?

Większość danych pochodzi z badań prowadzonych na zwierzętach, jednakże naukowcy posiadają także informacje odnośnie specyfiki mikrobiomu u ludzi. Przykładowo, u osób cierpiących na depresję zidentyfikowano zmniejszenie liczebności pewnych szczepów bakteryjnych.  
Co więcej, przeszczepienie mikrobiomu osób zmagających się z depresją zwierzętom powoduje u tych ostatnich ospałość i pogorszenie nastroju.  
Problemem w przypadku badań prowadzonych na ludziach jest fakt, iż analizie poddać można wyłącznie stolec pacjenta, jako że w sposób reprezentatywny przedstawia on liczebność bakterii w jelicie grubym. Jeżeli chcielibyśmy jednak że pozyskać informacje o pozostałych częściach układu pokarmowego, niezbędna byłaby biopsja czy też inwazyjne badania – uważamy, że byłoby to nieetyczne.
Czy istnieje możliwość opracowania terapii probiotykowej, która to choćby w ograniczonym stopniu zmniejszała by dotkliwość symptomów identyfikowanych u osób zmagających się z chorobami psychicznymi?  
Na chwilę obecną przeprowadzono klika testów, w ramach których pacjentom cierpiącym na depresję podano probiotyki. Mimo, iż rezultaty są ze wszech miar obiecujące, eksperymenty prowadzone były na niewielkich grupach respondentów, trudno więc jednoznacznie określić czy środki te charakteryzują się zadowalającą skutecznością.  
Na chwilę obecną odkryto wiele powiązań pomiędzy mikrobiomem jelitowym a problemami zdrowotnymi: eksperci mają teraz zamiar bliżej przyjrzeć się mechanizmom, przy pomocy których bakterie kontrolują układ nerwowy.  
Jakie są przewidywane dalsze etapy badań oraz czy przewiduje się współpracę pomiędzy przedstawicielami Krajowego Programu Mikrobowego (NMI) a naukowcami unijnymi?
Aby poczynić zauważalne postępy badawcze, konieczne jest przeprowadzenie testów na większych grupach badanych oraz wykorzystanie technik właściwych dla innych dziedzin nauki, takich jak genomika czy proteomika. Cele te przyświecają zarówno NMI jak i programom europejskim pokroju MyNewGut. Nadmienić trzeba, że Stany Zjednoczone przeznaczają na ten cel większe sumy pieniędzy, jednakże wyszczególnić można wiele dziedzin, w ramach których istniałaby możliwość nawiązania owocnej współpracy. Eksperci robią co w ich mocy, aby udostępnić dane o specyfice mikrobiomu całej społeczności naukowej.
NMI jest otwarte na współpracę z partnerami z krajów Unii Europejskiej. Co więcej, rozliczne konsorcja europejskie współpracują z partnerami spoza Atlantyku. Głównym problemem jest fakt, iż partnerzy z USA nie mogą ubiegać się o wsparcie finansowe przysługujące projektom badawczym z krajów UE i na odwrót. Istnieje jeszcze wiele wyzwań, którym obydwie strony muszą stawić czoła. Wysoce wymagające jest przejście z modeli stricte zwierzęcych na ludzkie, jednakże eksperci uważają, iż nauka zmierza w tym właśnie kierunku.  

 

 

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑