Reaktywacja tradycji? Stare odmiany zboża wracają do łask

Dodaj do ulubionych

Stare odmiany zboża wracają do łask

Stare odmiany zbóż wracają na stoły. Chętnie próbujemy przede wszystkim dawnych ziaren, jak chociażby orkiszu, pszenicy płaskurki, czy pszenica samopszy. Zboża te to bogactwo składników kożystnie wpływających na nasz stan zdrowia.

 

Co bardziej wybredni konsumenci chętnie sięgają po alternatywy białego pieczywa. Coraz przychylniejszym okiem spoglądają oni na produkty powstające na bazie dawnych ziaren, jak chociażby orkiszu, pszenicy płaskurki, czy pszenicy samopszy. Niemniej jednak, przywrócenie na nowoczesne stoły starych odmian zbóż nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać. Naukowcy pragną ustalić jak najwydajniej uprawiać je w dzisiejszych gospodarstwach rolnych oraz wykorzystywać do produkcji smacznych i zdrowych wypieków.  

 

Rodzaj ludzki już dawno odszedł od tradycyjnie pojmowanych łowiectwa i zbieractwa. Dzięki postępowi technologicznemu i cywilizacyjnemu, wyławiamy obecnie najlepsze oferty z zakamarków Sieci i zbieramy kupony promocyjne. Jako że coraz mniej energii poświęcamy na odszukiwanie oraz przygotowywanie pożywienia, mamy więcej czasu i sił na opracowanie zbilansowanej diety.  

 

Dla wielu osób oznacza to powrót do korzeni, a więc wybór zdrowszych produktów powstających z naturalnych składników. Nawet opracowana przez naukowców piramida żywieniowa zachęca nas do częstszej konsumpcji produktów pełnoziarnistych, nie natomiast tych powstających na bazie zbóż rafinowanych. Nie powinno więc dziwić, że co bardziej wybredni konsumenci poszukują alternatyw białego pieczywa. Chętnie próbują oni przede wszystkim dawnych ziaren, jak chociażby orkiszu, pszenicy płaskurki, czy pszenica samopszy. Co ciekawe, popularyzacja ich na obecnym rynku produktów żywieniowych nie jest tak łatwa jak mogłoby się początkowo wydawać.

 

W tym miejscu pragniemy zaznajomić naszych czytelników z postacią Friedricha Longina. Longin jest przewodniczącym Grupy ds. Badań nad Produktami Zbożowymi Uniwersytetu Hohenheim, w niemieckim Stuttgarcie. Jednym z jego zadań jest określanie potencjału wykorzystania zbóż dawnych w nowoczesnym rolnictwie. Postawił on sobie za cel zbadanie jak najwydajniej uprawiać je w dzisiejszych gospodarstwach rolnych oraz wykorzystywać do produkcji smacznych i zdrowych wypieków.

 

Przedstawiciele grupy porównali jakość takich zbóż dawnych jak orkisz, pszenica płaskurka, czy pszenica samopsza z nowymi odmianami pszenicy wykorzystywanymi do produkcji wypieków. Już sama inicjacja badań nie była jednak zadaniem prostym.

Z uwagi na fakt, iż zboża te są na prawdę wiekowe – pszenica płaskurka była na przykład jednym z głównych zbóż uprawianych w Egipcie za czasów faraonów – wiele czasu zajęło naukowcom zebranie wystarczającej ilości ziaren do zasadzenia na testowych polach uprawnych. Po przeprowadzeniu zasiewu, eksperci analizowali wysokość zbóż, ilość zgromadzonych podczas uprawy ziaren, jak również zawartość i jakość zawartych w nich białek.

 

Eksperci zauważyli, że w przypadku zastosowania nawet minimalnej ilości nawozu, pszenica płaskurka oraz samopsza rosły zbyt szybko, co z kolei groziło łamaniem się łodyg, zwłaszcza podczas silnych powiewów wiatru lub burz. Łamanie się łodyg zmniejsza obfitość plonów oraz jakość nasion. Rolnicy musieliby więc stosować minimalne ilości nawozu oraz wykorzystać uzupełniające techniki uprawne celem minimalizacji ewentualnych zniszczeń.  

 

Zespół badaczy odkrył również, że w przypadku zbóż dawnych plony były mniejsze niż w przypadku nowoczesnych odmian pszenicy. Co więcej, ziarna tych pierwszych zawierały także mniej białka, co sprawia, że zapewne nie zyskają one wystarczającej popularności jako zdrowsza alternatywa obecnie wykorzystywanych w rolnictwie zbóż. Ilość oraz jakość białka w nasionach jest istotna głównie w przypadku stosowania ich do masowej produkcji pieczywa. Niemniej jednak, doświadczeni piekarze mogą zwiększyć jakość oferowanych produktów poprzez powrót do tradycyjnych metod przygotowywania wypieków, takich jak chociażby wyrabianie ciasta w niskiej temperaturze.  

 

Rezultaty przeprowadzonych testów nie zniechęciły Longina i współpracujących z nim naukowców. "Zakończone eksperymenty unaoczniają użyteczność orkiszu, pszenicy płaskurki i pszenicy samopszy w nowoczesnym rolnictwie” powiedział Logan, podkreślając że z ich wprowadzeniem do dostępnych obecnie wypieków wiążą się rozliczne korzyści. Wznowienie ich uprawy zwiększyłoby bowiem bioróżnorodność pól, co z kolei poprawiłoby odporność zbóż na choroby oraz pozwoliłoby na stosowanie mniejszych ilości nawozów i pestycydów.

 

Co więcej, opisane zboża nadać mogą pieczywu niezwykłego smaku. Jak wyjaśnia Longin: "orkisz, pszenica płaskurka, a przede wszystkim pszenica samopsza charakteryzują się pełniejszym aromatem niż uprawiana obecnie pszenica – wszystkie one nadają wypiekom lekkiej orzechowej nuty."

 

Nadmienione zboża bogate są także w niezbędne dla organizmu minerały. Pszenica samopsza obfituje między innymi w luteinę, korzystną dla naszych oczu i układu nerwowego.  

 

Longina oraz jego zespół czeka jeszcze wiele pracy, zwłaszcza jeżeli pragną oni ponownie spopularyzować dawne zboża wśród obecnych konsumentów. Niemniej jednak, wielu rolników, młynarzy, piekarzy, piwowarów i konsumentów z pewnością nie może się doczekać, aż zboża te będą powszechnie dostępne i możliwa będzie ich wydajna uprawa.  

 

Rezultaty opisywanych badań opublikowano w magazynie Crop Science.

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑