Dlaczego dzieci są w większym stopniu narażone na alergie pokarmowe?

Dodaj do ulubionych

Co sprawia, że dzieci są w większym stopniu narażone na alergie pokarmowe?

Wedle danych statystycznych, na alergie pokarmowe cierpi około 15 milionów Amerykanów. Alergia pokarmowa w Polsce występuje u 6-8% dzieci w wieku od 4 lat i u 3,7% dorosłych. Jak widzimy znaczną część tej grupy stanowią dzieci. Problemu alergii nie powinno się marginalizować, jako że nietolerancja na określony typ pożywienia doprowadzić może do różnorakich problemów zdrowotnych, począwszy od niegroźnej wysypki, a skończywszy na szoku anafilaktycznym. Informacją ze wszech miar optymistyczną jest fakt, że większość dzieci wyrasta z alergii, natomiast ich system odpornościowy zaczyna właściwie przyswajać żywność uprzednio uznawaną za stwarzającą zagrożenie zdrowotne. 

Jak organizm zaczyna tolerować alergizujący pokarm

W ramach najnowszego eksperymentu naukowego, którego to rezultaty opublikowano w cyfrowym wydaniu Magazynu „Science” wydawanym przez Instytut Alergii i Immunologii (LJI) 20 stycznia 2016 roku, doktor Charles Surh podjął się analizy sposobu w jaki organizm uczy się tolerować dany pokarm.  

Badanie będące swoistą synergią innowacyjnych technik molekularnych oraz wykorzystania do testów myszy, w których organizmie nie wykryto antygenów umożliwiło specjaliście dowiedzenie, iż zróżnicowana dieta stymuluje komórki żołądkowe oraz stwarza warunki ułatwiające ograniczenie negatywnej reakcji układu odpornościowego na dany typ pokarmu. Badacz był także w stanie wyjaśnić dlaczego osoby niepełnoletnie rzadziej spożywające nietypowe posiłki cierpią na różnego rodzaju alergie pokarmowe o wiele częściej niż ma to miejsce w przypadku dorosłych.  

 

"Nasz układ odpornościowy ewoluuje. Robi to głównie po to, by chronić nas przed wysoce szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Są nimi między innymi wirusy oraz patogeny. Spożywane produkty również uznane mogą zostać za niebezpieczne" uważa adiunkt Surh z Wydziału Immunologii Rozwojowej Instytutu LJI. "Opublikowana niedawno praca naukowa jednoznacznie wskazuje, iż tolerancja na określone typy pożywienia ma charakter nabyty, a jej wykształcenie możliwe jest dzięki tak zwanym „komórkom T”, które to rozwijają się podczas konsumpcji żywności. Brak rzeczonego mechanizmu z dużą dozą prawdopodobieństwa sprawiłby, że wykształcilibyśmy silne reakcje immunologiczne na praktycznie wszystkie makromolekuły znajdujące się w pożywieniu."

 

Antygeny w żywności

Nie od dziś wiadomo, iż w żywności znajdują się znaczniki makromolekularne noszące także nazwę antygenów. To właśnie one komunikują układowi odpornościowemu, iż określony pokarm nie jest znany organizmowi i stwarza potencjalne zagrożenie. Przeprowadzone uprzednio badania laboratoryjne zorientowane na identyfikację mechanizmu rozróżniania antygenów bezpiecznych od ich groźnych odpowiedników pozwoliły dowieść, iż u myszy karmionych określonym typem białka (owoalbuminą) rozwój immunosupresyjnych komórek T lub „Treg” postępował znacznie szybciej. Prowadziło to do minimalizacji niepożądanych reakcji układu odpornościowego na dany typ białka. Badacze nie byli wtedy jednakże w stanie jednoznacznie określić czy podobna sytuacja zachodzi po podaniu nieznanego typu pożywienia potomstwu.  

 

Aby możliwe było uzyskanie odpowiedzi na rzeczone pytanie, Surh wykorzystał w swoim eksperymencie zwierzęta, u których nie wykształciły się antygeny. Dzięki temu faktowi mogły one zostać uznane za immunologiczną pustą kartkę. Rzeczone myszy hodowane były w środowisku całkowicie pozbawionym bakterii i żywione aminokwasami (składnikami białek) zamiast białek w typowej postaci. Odporność myszy w takim przypadku utrzymuje się na minimalnym poziomie, głównie z uwagi na fakt, iż podawane aminokwasy są zbyt małe, aby układ odpornościowy mógł je prawidłowo zidentyfikować. Należy także nadmienić, iż do absolutnego minimum ograniczono kontakt zwierząt z białkami antygenetycznymi oraz makromolekułami.  

 

Na drodze analizy znaczników molekularnych, Surh oraz współpracujący z nim badacze odkryli, że w przypadku myszy, które nie wykształciły antygenów w jelicie cienkim nie wykryto komórek Treg. Duże ich ilości odkryto jednakże u zwierząt zażywających pokarm tradycyjny. Fakt ten zdaje się dowodzić, iż białka zawarte w posiłkach umożliwiają rozwój komórek Treg. Z przeprowadzonego eksperymentu wynika także, że komórki jelitowe myszy karmionych w sposób tradycyjny są w stanie hamować potencjalnie szkodliwą reakcję układu immunologicznego na dostarczane z posiłkiem białka.  

 

Podczas jednego z udzielanych wywiadów, Surh powiedział, że wykorzystanie do badań myszy, których ciała nie zawierają antygenów nie jest metodą innowacyjną, a raczej rzadko wykorzystywaną. Identycznym rozwiązaniem posłużono się trzydzieści lat temu podczas badań nad jakością żywności. "Wybraliśmy tę metodę badań, ponieważ nasza wiedza w zakresie immunologii jest w obecnych czasach znacznie szersza niż kiedyś. Kilka dekad wcześniej eksperci analizowali przede wszystkim wahania ilości limfocytów, jednakże nie byli w stanie rozróżnić typów komórek. My jesteśmy w stanie to zrobić."

 

Naukowcom udało się w pełni wykorzystać postęp technologiczny jaki nastąpił w naukach ścisłych. Dzięki temu byli oni w stanie udowodnić, że zróżnicowane posiłki spożywane regularnie oraz zwiększona aktywność bakterii jelitowych przyczyniają się do wykształcania się molekularnie odmiennych grup komórek Treg. Myszy hodowane w środowisku pozbawionym bakterii wykształciły komórki odpowiedzialne za rozróżnianie pokarmu. Były one różne od tych rozwiniętych dzięki obecności mikrobów. Co ciekawe, nadmienione stworzenia były bardzo podatne na alergie. Biorąc ten fakt pod rozwagę, Surh sformułował hipotezę, że obecność w organizmie obydwu nadmienionych populacji komórek T znacznie zwiększa szansę uniknięcia lub też marginalizacji różnego rodzaju nietolerancji pokarmowych.  

Ekspercie doprowadzili także do sytuacji, gdzie komórki odpornościowe nie ignorowały szkodliwych antygenów. Udało się tego dokonać poprzez wszczepienie komórek T (spełniających rolę czytników reakcji immunologicznych) myszom, u których nie wykształciły się antygeny. W kolejnej fazie eksperymentu podano zwierzętom białko, którego nigdy wcześniej nie spożywały (owoalbuminę). W rezultacie zaszła silna reakcja odpornościowa. Nie zaobserwowano jej jednakże u myszy, wobec których zastosowana została tradycyjna dieta.

Zwyczajowo silna i nagła reakcja organizmu na określony typ pokarmu stanowi swoistą próbę odparcia przez układ odpornościowy potencjalnie szkodliwych mikrobów. Grupa naukowców nadzorowana przez doktora Surha doszła do wniosku, że zjawisko takie miało miejsce podczas prowadzonego eksperymentu z uwagi na fakt, iż w organizmie myszy zabrakło immunosupresyjnych komórek T, powstrzymujących lub hamujących negatywną reakcję układu immunologicznego na spożyty pokarm.  

 

Założyć można także, że opisywane badanie w sposób pośredni wyjaśnia dlaczego dzieci mające znikomy kontakt z makromolekułami odżywczymi są w większym stopniu podatne na alergie pokarmowe. Rezultaty eksperymenty wykazują również, iż istnieje możliwość wykształcenia przez organizm populacji komórek Treg weryfikujących stopień szkodliwości danego pokarmu.  

 

Jak uważa doktor Surh, dyrektor Instytutu LJI i profesor Akademii Immunologii i Mikrobiologii (AIM) na Instytucie Nauk Podstawowych (IBS) w Pohang w Korei, wyniki osiągnięte dzięki przeprowadzonemu badaniu otwierają drogę ku dalszym, obiecującym osiągnięciom. "W chwili obecnej analizujemy specyfikę komórkową i molekularną komórek T oraz sposób, w jaki kontrolują one reakcje organizmu na pożywienie. W ramach przyszłych testów mamy zamiar skupić się przede wszystkim na orzechach i jajkach, które to wywołują poważne alergie pokarmowe."

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑