Dlaczego jedna z ostatnich społeczności zbieracko-łowieckich jest tak zdrowa??

Dodaj do ulubionych

Obserwacja szczepów zbieracko-łowieckich dowodzi pozytywnego wpływu aktywności fizycznej na jakość życia

W oddalonych od cywilizacji obszarach północno-środkowej Tanzanii, tubylcy opuszczają swoje chaty uzbrojeni w łuk i zatrute strzały, aby zapolować na kolejny posiłek. Ich obiad często przyjmuje formę niewielkiego ptactwa, czy też mięsa żyrafy. Gdy mężczyźni udają się na polowanie, kobiety zbierają ziemniaki, jeżyny oraz owoce. Plemię Hadza prowadzi bardzo nietypowy tryb życia – jest na tyle aktywny, że wymyka się zaleceniom rządu Stanów Zjednoczonych. Członkowie rzeczonego plemienia charakteryzują się także niezwykle niskim ryzykiem zapadnięcia na choroby układu sercowo-naczyniowego.  

 

Codzienne życie plemienia Hadza zamieszkującego teren sąsiadujący z rzeką Eyasi w Afryce Wschodniej i będącego jedną z ostatnich społeczności zbieracko-łowieckich niezwykle różni się od naszego.

 

Plemię Hadza prowadzi bardzo nietypowy tryb życia – jest na tyle aktywny, że wymyka się zaleceniom rządu Stanów Zjednoczonych. Członkowie rzeczonego plemienia charakteryzują się także niezwykle niskim ryzykiem zapadnięcia na choroby układu sercowo-naczyniowego.  

 

Antropolog z Uniwersytetu w Arizonie, David Raichlen, oraz jego współpracownicy - Brian Wood z Uniwersytetu Yale i Herman Pontzer z Uniwersytetu Hunter, spędzili kilkanaście lat analizując styl życia plemienia Hadza. Eksperci twierdzą, że pozwala ono lepiej zrozumieć w jaki sposób funkcjonowali nasi przodkowie tysiące lat temu oraz jak zachodziła ewolucja gatunku ludzkiego. Naukowcy swoje badania zorientowali przede wszystkim na stan zdrowia oraz aktywność fizyczną tubylców.  

 

"W ramach prowadzonego programu badawczego staraliśmy się zrozumieć jak aktywność fizyczna wpływa na poprawę stanu zdrowia. Jednym z założeń było zrekonstruowanie schematów wysiłkowych naszych przodków oraz określenie jaki miały ona wpływ na ewolucję" powiedział Raichlen, profesor zwyczajny antropologii. "Uważamy, że nasze ciała ewoluowały w bardzo aktywnym kontekście, co wyjaśniałoby tak pozytywny wpływ wysiłku fizycznego na stan zdrowia - również w czasach obecnych."

 

Najnowsza praca badawcza Raichlena oraz jego współpracowników opublikowana została w magazynie American Journal of Human Biology. Zawarte w niej informacje unaoczniają ile czasu przedstawiciele plemienia Hadza spędzają na uprawianiu aktywności o małym lub średnim poziomie intensywności oraz jak przekłada się ona na poprawę wydolności układu sercowo-naczyniowego.  

 

Amerykański Departament Zdrowia i Pomocy Społecznej zaleca 150 minut wysiłku fizycznego średniej intensywności tygodniowo (co daje około 30 minut dziennie przez pięć dni w tygodniu) lub też 75 minut wysokiej intensywności treningu. Niestety jednakże, bardzo niewielu mieszkańców tego kraju jest w stanie osiągnąć rekomendowany poziom aktywności.

 

Przedstawiciele plemienia Hadza wykonują wysiłek przez okres znacznie wykraczający poza zalecenia, a mianowicie - 75 minut dziennie.  

 

Co więcej, badacze dowiedli, że dzięki aktywnemu trybowi życia legitymują się oni bardzo niskim ryzykiem zapadnięcia na choroby serca.

 

"Jedynie niewielki odsetek badanych cierpiał na nadciśnienie" stwierdził Raichlen. "Było to o tyle szokujące, że w Stanach Zjednoczonych zmaga się z nim większość osób po 60. roku życia. W przypadku plemienia Hadza wartość ta wynosiła od 20 do 25 procent. Dodatkowo w ich organizmach nie wykryto lipidów, które zwiększałyby ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego."

 

Mimo, iż aktywność fizyczna może nie być w pełni odpowiedzialna za niskie ryzyko zapadnięcia na rzeczone choroby – równie istotna jest bowiem dieta oraz czynniki zewnętrzne – regularny wysiłek nie pozostaje bez znaczenia. Jak podkreśla Raichlen, ilość aktywności wykonywanej przez ludzi znacznie się zmniejszyła, jako że przeszliśmy od łowiectwa i zbieractwa do wysługiwania się maszynami opracowanymi podczas rewolucji przemysłowej.

 

"Na przestrzeni ostatnich kilku wieków stale zwiększa się ilość czasu spędzanego przez nas w pozycji siedzącej. Największe nasilenie tego trendu miało miejsce w połowie ostatniego stulecia, kiedy to wykonywana praca zaczęła coraz częściej wymagać pozostawania przez długi czas w jednej pozycji." przyznał Raichlen.

 

Wcześniej prowadzone nad populacjami łowiecko-zbieraczami badania miały charakter czysto obserwacyjny. Raichlen oraz jego współpracownicy zebrali dane wykorzystując do tego celu przypinane monitory pracy serca oraz moduły GPS celem określenia jak daleko i jak szybko przedstawiciele plemienia Hadza przemieszczają się każdego dnia. Uczestnicy badania przypinali do ciała czujniki na początku dnia, natomiast wieczorem oddawali je badaczom.  

 

"Jest to pierwsze badanie, w ramach którego przeanalizowano aktywność mięśnia sercowego na przestrzeni dnia, dzięki czemu byliśmy w stanie lepiej zrozumieć typ i częstotliwość wysiłku fizycznego badanych osób" stwierdził .

 

Co ciekawe, pomiary dowiodły, że aktywność w plemieniu Hadza ulega jedynie niewielkim zmianom na przestrzeni kolejnych lat.

 

"W Stanach Zjednoczonych daje się zauważyć znaczne obniżenie poziomu aktywności fizycznej wraz z wiekiem. W plemieniu Hadza sytuacja taka nie występowała."

 

Plemię tworzy około 1000 osób, z których 300-400 zajmuje się zbieractwem i łowiectwem. Hadza  wiodą koczowniczy tryb życia, zmieniając miejsce swego pobytu co miesiąc lub dwa, stale jednak pozostając w pobliżu rzeki Eyasi. Mimo, iż zarówno rząd jak i misjonarze starali się zaznajomić przedstawicieli plemienia z metodami uprawy roli oraz nawrócić ich na chrześcijaństwo, starania te spełzły na niczym - Hadza postanowili bowiem pielęgnować tradycyjny styl życia ich przodków.  

 

Dla antropologów pokroju Raichlena, praca z tak niezwykłą społecznością jest wyjątkowym sposobem poznania stylu życia niemalże identycznego z tym, jaki prowadzili nasi przodkowie. Uczestnicy eksperymentu zgodzili się poddać badaniom, natomiast z naukowcami komunikowali się głównie w Swahili.

 

"Badanie pozwoliło nam lepiej poznać schematy aktywności fizycznej plemion łowiecko-zbieraczach, a następnie odnieść je do ogółu populacji. "


"Eksperyment umożliwił określenie rodzajów wysiłku fizycznego mających wpływ na ewolucję rodzaju ludzkiego w kontekście fizycznym. Jeżeli zadamy sobie pytanie o to jaki poziom aktywności doprowadził do rozwoju układu sercowo-naczyniowego, połączeń neuronowych i układu mięśniowego, odpowiednią na pewno nie będzie „30 minut na bieżni”, a „ponad 75 minut dziennie w trudnych warunkach."

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑