Dlaczego niektóre rośliny są trujące? Uwaga niebezpieczne rośliny!!!

Dodaj do ulubionych

Rośliny trujące zawierają tylko w niektórych swoich częściach lub w całym organizmie roślinnym substancje trujące, toksyczne dla człowieka oraz zwierząt. Rośliny trujące bardzo często można rozpoznać po nieprzyjemnym zapachu lub ostrym, piekącym smaku. Zwierzęta na ogół potrafią bezbłędnie rozpoznać rośliny trujące i omijają je. Ludzie nauczyli się doświadczalnie rozpoznawać rośliny trujące. Najbardziej toksycznymi substancjami występującymi w roślinach są alkaloidy (dawka śmiertelna wynosi już ok. kilkudziesięciu miligramów).

Stwierdzono, że dziecko może umrzeć już po spożyciu 5 owoców pokrzyku wilczej jagody!

Niebezpieczne bywają też niektóre rodzaje glikozydów (np. cyjanogenne, saponinowe czy nasercowe). Działanie toksyczne dużych dawek (3-4 g) kumaryn (zawierają je m.in. nostrzyki) polega zaś na uszkodzeniu ośrodkowego układu nerwowego oraz wątroby. Stosowanie lecznicze wielu roślin powinno więc być bezwzględnie konsultowane z lekarzem, który ustali ściśle określone dawki! Zatrucia roślinami często zdarzają się przez omyłkowe ich spożycie. Szczególnie narażone są na nie dzieci, które lubią próbować różnych roślin, myląc np. jagody czworolistu, kokoryczki czy pokrzyku wilczej jagody z owocami smacznej i jadalnej borówki czernicy. Taka pomyłka może doprowadzić nawet do zgonu. Stwierdzono, że dziecko może umrzeć już po spożyciu 5 owoców pokrzyku wilczej jagody. Małe dziecko nierzadko zjada przypadkowo owoce, nasiona, kwiaty, liście roślin trujących, które mu się spodobają. A zatrucia u dzieci maja zwykle bardzo ciężki przebieg. Występują objawy ze strony układu nerwowego (śpiączka, drgawki, majaczenia), trawiennego (ciężkie wymioty, biegunka, uszkodzenia wątroby), podrażnienie nerek. Zwracajmy więc uwagę dzieciom, aby nie brały nieznanych owoców czy innych części roślin do ust. Nawet bowiem długotrwałe żucie pestek wiśni, moreli czy brzoskwini może być groźne, ponieważ wówczas uwalnia się z nich amigdalina – glikozyd, z którego przy rozkładzie uwalnia się trujący cyjanowodór. A jeżeli spostrzeżemy niepokojące objawy, które mogą wskazywać na zatrucie substancjami roślinnymi wywołajmy u dziecka wymioty (jeżeli jest przytomne), podajmy mu rozbełtane białko lub zawiesinę mąki w celu opóźnienia wchłaniania trucizny i jak najszybciej zabierzmy je do szpitala lub wezwijmy pogotowie.

A oto kilka najbardziej niebezpiecznych trujących roślin, które możemy spotkać podczas spacerów na łonie natury:

Arnika górska – jej spożycie wywołuje podrażnienie żołądka i jelit, które objawia się wymiotami, powoduje też przyspieszenie tętna, zaburzenia oddychania, osłabienie mięśni i zaburzenia neurologiczne. Większa dawka może doprowadzić nawet do zapaści i zgonu.

Bieluń dziędzierzawa – zawiera hioscyjaminę, skopolaminę i atropinę. Ma silnie działanie pobudzające. Powoduje zaburzenia czynności lub uszkodzenia układu oddechowego. Może wywołać krwawienie z nosa.

Jemioła pospolita – zawiera toksyczne aminy oraz peptydy (m.in. wiskotoksynę). Może spowodować wymioty, kolki, majaczenie lub drgawki.

Kasztanowiec zwyczajny – zawiera toksyczną kumarynę. Powoduje rozszerzenie źrenic i zaburzenia akomodacji.

Konwalia majowa – roślina zawiera heterozydy nasercowe. Powoduje toksyczne zaburzenia wzroku.

Naparstnica purpurowa - zawiera glikozydy kardenolidowe, o silnym działaniu wzmacniającym serce. Przedawkowana może być niebezpieczna, szczególnie u osób z zaawansowaną miażdżycą. Występują u nich wówczas m.in. silne bóle za mostkiem z objawami skąpomoczu. Roślina powoduje zaburzenia pracy układu krążenia np. migotanie komór, zapaść oraz ostre obrzęki płuc.

Pokrzyk wilcza jagoda – zawiera bardzo trujące alkaloidy: hioscyjaminę, skopolaminę i atropinę. Dawka lecznicza to jednorazowo nie więcej niż 30-100 mg. Większa dawka powoduje stan silnego podrażnienia, drgawki, potem głęboki narkotyczny sen, który kończy się śmiercią w wyniku paraliżu centrum oddechowego.

Psianka czarna – Powoduje zaburzenia czynności lub uszkodzenia układu oddechowego. Uszkadza wątrobę i może powodować żółtaczkę. Powoduje rozszerzenie źrenic i zaburzenia akomodacji.

Ziemowit jesienny - zawiera kolchicynę, która powoduje zaburzenia hematologiczne, a jej działanie może doprowadzić do śmierci. Powoduje zaburzenia czynności lub uszkodzenia układu oddechowego, zaburzenia pracy układu krążenia, objawy neurologiczne m.in. majaczenia.

Uwaga! Niektóre zioła nie mogą być też stosowane w czasie ciąży i miesiączki (np. bylica piołun, werbena, bobrek trójlistny, wrotycz, ruta), a w chorobach nerek – jałowiec. Mięty i wrotycza nie wolno podawać małym dzieciom. Jeśli ktoś cierpi na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy, powinien unikać roślin zawierających goryczki np. wrotycza, natomiast osoby z choroba nowotworową nie powinni stosować wyciągu z aloesu. Podczas opalania nie należy zażywać dziurawca oraz ruty, które mogą wywołać trwałe przebarwienia na skórze.

Trujące rośliny i kwiaty doniczkowe

Lubimy stawiać doniczkowe kwiaty na parapetach w domu: cieszą nasze oczy i dodają uroku mieszkaniu. Nie zawsze jednak wiemy, że niektóre są trujące.

Niektóre rośliny doniczkowe zawierają substancje, które po przedostaniu się do przewodu pokarmowego mogą spowodować zatrucia. Ulegają im głównie małe dzieci. Kwiaty doniczkowe mogą też negatywnie oddziaływać na samopoczucie: powodować bóle głowy, osłabienie. Kolejne bywają sprawcami podrażnień skóry i oczu. Jeśli do tego dojdzie należy jak najszybciej przemyć skórę wodą z mydłem, a oczy przepłukać zimną bieżącą wodą. Dlatego lepiej unikać tych roślin w najbliższym otoczeniu.

Difenbachia – cieszy się najgorszą sławą. Zawiera ona tzw. rafidy (nierozpuszczalne szczawiany wapnia), które mają działanie drażniące. Jeżeli włożymy część rośliny do ust odczujemy pieczenie, obrzęk warg, języka, ból brzucha, a nawet może dojść do obrzęku krtani. U osób wrażliwych toksycznie działa też sok z difenbachii: podrażnia skórę i wywołuje pieczenie i łzawienie oczu.

Oleander (Nerium oleander) - części najbardziej trujące to liście i kwiaty. Ich spożycie może wywołać zatrucie: mdłości, wymioty, biegunkę, bóle głowy, a także, w skrajnych przypadkach, zaburzenia rytmu serca oraz upośledzenie widzenia kolorów.

Filodendron – toksyczne są wszystkie jego części. Zawarte w nim nierozpuszczalne szczawiany wapnia mogą być sprawcami zaburzeń pokarmowych, podrażnień skóry oraz oczu.

Bluszcz pospolity (Hedera helix) - zatrucie może spowodować spożycie jego jagód lub liści, które zawierają saponiny. Występuje wówczas biegunka, wymioty, a także czasem nawet halucynacje i drgawki. Dotykanie tej rośliny u osób wrażliwych może wywołać też zaczerwienienie i pęcherze na skórze oraz pieczenie oczu.

Wilczomlecze – toksyczne są m.in.: gwiazda betlejemska (Euphorbia pulcherima), korona cierniowa (Euphorbia milli) oraz pokrzywiec (Acylypha). Ich mleczny sok bywa przyczyną nudności, wymiotów, bólów brzucha oraz łzawienia i pieczenia oczu. Podrażnia też skórę.

Opuncja (Rufida) – niebezpieczne są ciernie, które, jeżeli dostaną się pod skórę mogą wywołać stan zapalny. W przypadku zakłucia należy jak najszybciej wyciągnąć cierń, a ranę przemywać długo pod bieżącą wodą.

Kroton pstry – ten popularny kwiatek doniczkowy ma toksyczne liście. Po ich spożyciu występują zatrucia. Natomiast dotykanie liści może doprowadzić do wysypki skórnej i do pieczenia oczu.

Lipka pokojowa (Sparmania africana) - przebywanie w jednym pokoju z tą rośliną może doprowadzić do bólów głowy oraz osłabienia.

Hibiskus – jonizuje dodatnio powietrze, co sprawia, że upośledzona zostaje praca układu immunologicznego i stajemy się mniej odporni na choroby.

www.medycyna-integracyjna.pl

 

Autor: Stylnazdrowie.pl

Redakcja poleca
comments powered by Disqus

Powrót ↑